Zaloguj

DVD Rzymska Opowieść ( 16-02-2004 )

Kinsky wynajmuje Shandurai pokój na parterze, w zamian za co dziewczyna sprząta jego zakurzone kąty. Żyją obok siebie zajęci swoimi sprawami: Kinsky swoją muzyką, Shandurai – studiami na medycynie. Pozornie.
W pewnym momencie wpadają w sidła namiętności, zagmatwanej gry przyciągania i odpychania, sekretów i niedomówień. Spiralna klatka schodowa okaże się miejscem spotkań klasycznej muzyki Mozarta i energetycznych, afrykańskich rytmów Papy Wemby.

Oto ręka mistrza: przez dwadzieścia początkowych minut filmu pada bardzo niewiele słów, a jednak o bohaterach dowiadujemy się więcej, niż gdyby opowiadali w tym czasie przed kamerami historię swego życia. Operując niuansem, impresyjnym rytmem fotografii i bezbłędnie wykorzystując muzykę Bernardo Bertolucci narracją czysto filmową opisuje postacie lepiej, niż niejeden pisarz na dziesiątkach stron. Ale Bertolucci zaliczany jest w końcu do grona mistrzów kina, a jego „Ostatnie tango w Paryżu” z Marlonem Brando należy do kanonu arcydzieł kinematografii. Ostatnie jego filmy – od „Ostatniego cesarza”, przez „Pod osłoną nieba” z Johnem Malkovichem i Debrą Winger po “Ukryte pragnienia” z Liv Tyler i Jeremy Ironsem były niewątpliwie dokonaniami wysokiej rangi.
„Rzymska opowieść” jest filmem niby skromnym – została nakręcona za niewielkie pieniądze na potrzeby telewizji. Skromność środków zamienił Bertolucci w bogactwo wyrazu: siła emocjonalna obrazu jest nieporównanie wysoka. W warstwie fabularnej Bertolucci obraca się w kręgu swoich zainteresowań - seks, polityka i kultura (może bardziej sztuka) będące wyznacznikiem postępowania jednostki ludzkiej. Bez trudu odnajdziemy te elementy w pasjonującym dramacie targanej wewnętrznymi konfliktami uciekinierki z Afryki i poświęcającego dla niej sens swego życia ekscentrycznego pianisty – geniusza.
Nic nie mozna zarzucić Bertolucciemu także pod względem prowadzenia aktorów: wykorzystuje subtelności mimiki, siłę ukradkowego spojrzenia, mowę ciała. Przeważnie pracuje z najlepszymi, dobrał więc sobie aktorów wysokiej klasy, choć nie gwiazdy. Thandie Newton (“Wywiad z wampirem”, “Mission: Impossible 2”) zagrała po prostu wspaniale: jej pełna sprzecznych namiętności, zmieniająca się w trakcie opowieści bohaterka to rola koncertowa. Uznany nawet przez Hollywood brytyjski aktor charakterystyczny David Thewlis („Siedem lat w Tybecie”, „Ostatni smok”) w złożoną postać ekscentrycznego muzyka tchnął tyle pasji, że lepszej roli w jego dorobku raczej nie uświadczysz.
Jak napisałem, to kino mistrza – ale nie tylko dla koneserów. Ten dramat o przejmującej wymowie humanistycznej (i kontroweryjnej wymowie politycznej) jest w stanie poruszyć każdego.

Aby sprawdzić w której wypożyczalni dostępny jest film wybierz miasto

  • Bydgoszcz »
  • Gdańsk »
  • Gdynia »
  • Gorzów Wielkopolski »
  • Kraków »
  • Legionowo »
  • Lubin »
  • Lublin »
  • Olsztyn »
  • Opole »
  • Piaseczno »
  • Poznań »
  • Rzeszów »
  • Szczecin »
  • Toruń »
  • Warszawa »
  • Wrocław »
  • Łódź »

Recenzje (0)

Dodaj swoją recenzję!
Pamietaj! Niecenzuralne i obraźliwe teksty będą usuwane.
  • Zarejestruj się aby móc dodawac recenzje bez ograniczeń!
  • * - pola oznaczone gwiazdką są wymagane!